ZDROWA DIETA… czyli jaka?

Przeglądając internet w poszukiwaniu merytorycznych informacji dotyczących zdrowej diety można nabawić się bólu głowy.
Jedni piszą, że zdrowa dieta to dieta keto, drudzy krzyczą „tylko wegańska”, a jeszcze inni twierdzą, że jedynym słusznym sposobem odżywiania jest odżywianie holistyczne.
I komu tu wierzyć?

Odpowiedź jest prosta – swojemu samopoczuciu i swojemu ciału.
Dieta idealna, która nada się dla każdego i wszystkim przyniesie identyczne, „wspaniałe” rezultaty nie istnieje.

Dlatego dzisiaj przychodzimy do Was nie z pomysłem na tymczasową dietę cud, a z przepisem na poznanie dietetycznych potrzeb swojego organizmu, który zadziała długofalowo 😉

  1. Sprawdź jak reagujesz na poszczególne makroelementy.
    Dla niektórych osób zwiększone spożycie tłuszczy wiąże się ze wzdęciami i złym samopoczuciem, a dla innych będzie zupełnie nieinwazyjne – analogicznie sytuacja wygląda z białkiem i węglowodanami. Przetestuj więc różne rodzaje diet, aby dowiedzieć się, które makroelementy działają na Ciebie lepiej, a które gorzej:
    dieta ketogeniczna – 80-90% tłuszczy, 10-20% białka i węglowodanów (łącznie),
    dieta wysoko-węglowodanowa – ok 2g węglowodanów / 1kg masy ciała, tłuszcze ograniczone do niezbędnego minimum,
    dieta wysokobiałkowa – 20-30% białka, 10-20% węglowodanów, ok 50% tłuszczy.
  2. Czytaj etykiety na produktach.
    Zasada jest prosta – im krótsza lista skomplikowanych związków chemicznych, tym lepiej. Idealnie byłoby, gdyby żaden z nich się nie pojawiał 🙂
  3. Jeśli nie jesteś w stanie żyć bez napojów gazowanych, wybieraj te bez cukru.
    Bądźmy ludźmi. Kto czasami nie lubi napić się zimnej Coli albo Monstera? Zdarza się, że woda po prostu nie wystarcza; ale zamiast 250kcal praktycznie z samego z cukru można dostarczyć sobie 0kcal. Co prawda lista związków chemicznych wspomniana w poprzednim punkcie nadal jest długa, ale przynajmniej wybieramy mniejsze zło.
  4. Nie głódź się! Jedz posiłki co 3-4 godziny.
    Najważniejszy punkt na koniec. Wbrew temu, co wiele osób nadal robi i sądzi, głodzenie się nie ma najmniejszego sensu. Nie przyniesie porządnego efektu, czyli trwałej utraty wagi; tak samo jak jedzenie jednego wielkiego posiłku nie sprawi, że masa mięśniowa sama się zrobi. Kluczem do sukcesu jest regularność – odpowiednio rozłożona kaloryka na poszczególne posiłki w trakcie dnia.

Mamy nadzieję, że teraz choć trochę łatwiej będzie Wam ustalić swoją indywidualną „zdrową dietę” 🙂
Powodzenia i wszystkiego smacznego na nowej drodze odżywiania!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: